Kadry filmu jak obrazy Kossaka
Rozmowa ze scenografem Andrzejem Halińskim
Rz: W pana bogatym dorobku artystycznym superprodukcje Jerzego Hoffmana zajmują szczególne miejsce. Czym różniła się praca np. przy „Starej baśni” i „Bitwie Warszawskiej 1920”?
Andrzej Haliński: Zarówno dla potrzeb „Starej baśni”, jak i „Ogniem i mieczem” trzeba było niemal od początku budować dekoracje. W przypadku „Bitwy Warszawskiej…” korzystaliśmy z gotowych obiektów, które trzeba było jedynie odpowiednio zaaranżować do potrzeb filmu.
Jednym z takich obiektów była np. twierdza Modlin.
Dostosowanie jej do potrzeb filmu było nie lada wyzwaniem. Obiekt jest wprawdzie historyczny, tyle że obecnie przypomina ruinę. A to musiałem...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
