Niewielu przyjaciół Moskali
„Gdyby Rosja zdjęła swoje nastroszone niedźwiedzie futro” – mówi w swoim wierszu sprzed ćwierć wieku Adam Zagajewski.
„Gdyby mogła żyć w słowie, a nie w pięści" – dodaje i projektuje kraj, w którym premierem jest Anna Achmatowa, „a Stalin tylko marginesową postacią w zaginionym gruzińskim eposie". To ta sama optyka, którą znajdziemy u Mickiewicza w „Do przyjaciół Moskali", gdy mówi o zamordowanych i zesłanych dekabrystach („Szlachetna szyja Rylejewa", „ta ręka, którą do mnie Bestużew...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)