Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Wąsate podkarpacie, 
co gejów porywa

15 marca 2014 | Plus Minus | Plus Minus

Kuce pozbierały nie wiadomo skąd, nie wiadomo jak różne dane, tu pomnożyły, tam podzieliły i wyszło im, że na Podkarpaciu ludzie żyją najdłużej i są najszczęśliwsi. Żyją najdłużej, pewnie, bo robią na złość ZUS i innym instytucjom państwa, nie dają sobie wytłumaczyć, że eutanazja jest przyszłością Europy, a więzi rodzinne są sooo średniowiecze i XVII wiek.

Szczęście podkarpacia to zaś prymitywne codzienne przyjemności, wiecie: micha pełna kaszy z omasto, zabita osoboświnia na kotleta, cebula obrodziła, znalazł się jakiś gej do kopnięcia, Kaczafi pobłogosławił i uśmiechnął się do dzieci, więc będzie dobry rok, a dzieci wyrosną na heteronormatywne. Podkarpaciu brakuje po prostu pogłębionej refleksji nad współczesnymi wyzwaniami...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 9789

Wydanie: 9789

Spis treści

Pierwsza strona

Publicystyka, Opinie

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij