Wakacje z gejami
Pojedźmy na te wczasy – namawiałem znajomą. Odpowiedziała brutalnie: – Jak chcesz jechać na takie wakacje, to musisz znaleźć sobie partnera, ja się nie wybieram.
W ten sposób spełzł na niczym mój pomysł, aby wybrać się na urlop dla gejów. A bardzo chciałem, choć nie dlatego, że jestem homoseksualistą – bo nie jestem, wręcz przeciwnie (i ci, którzy mnie znają, wiedzą dobrze, co znaczy owo „wręcz przeciwnie"). Do wyjazdu na „gejowskie wakacje" zachęciły mnie informacje o targach turystycznych ITB, które niedawno zakończyły się w Berlinie. Na targach już po raz kolejny zorganizowano specjalną, promującą turystykę LGBT, „różową strefę" – w tym roku o powierzchni 400 metrów kwadratowych, dwukrotnie więcej niż przed rokiem. Można tam było nawet zrobić sobie zdjęcie z wiedeńską drag queen, niejaką...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)