Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Pojedyncze słowa decydują o charakterze umowy

27 sierpnia 2014 | Dobra Firma | Mateusz Rzemek

Możliwość stosowania umów o dzieło to wyjątek, regułą są zlecenia.

Od kiedy ZUS kwestionuje umowy o dzieło i żąda od przedsię- biorców dodatkowych składek?

Andrzej Radzisław (radca prawny, współpracuje z kancelarią LexConsulting.pl): Jeszcze dziesięć lat temu o tym, z jakim kontraktem mamy do czynienia, decydowała gra słów. Jeśli umowa była na sprzątanie, wówczas ZUS przyjmował, że to oskładkowane świadczenie usług. Jeśli zaś kontrakt przewidywał, że celem było posprzątanie, to wówczas taka umowa była traktowania jak nieoskładkowane dzieło. Przez wiele lat to tak funkcjonowało, jednak dochodziło do wielu nadużyć, gdy np. kierowca wózka widłowego był zatrudniany na umowie o dzieło. Na rozładowanie każdego transportu zawierał oddzielne umowy. Wtedy też ZUS zaczął się baczniej przyglądać takim kontraktom, a w sądach zaczęły zapadać wyroki kwestionujące praktykę stosowania umów o dzieło przez...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 9925

Wydanie: 9925

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij