Ile spółek włożyć do koszyka inwestycyjnego
Zarówno zbyt małe, jak i za duże rozproszenie ryzyka są niekorzystne.
Jacek Mysior
Mając w portfelu akcje np. kilku spółek (a nie jednej), zwiększamy bezpieczeństwo swojej inwestycji. W uproszczeniu można powiedzieć, że wzrost kursu jednej spółki pozwala ograniczyć straty spowodowane spadkiem kursu innej firmy.
Takie rozłożenie ryzyka na kilka czy więcej spółek nazywane jest dywersyfikacją portfela. Poziom dywersyfikacji powinien być uzależniony od kilku czynników. Są to np.: wielkość posiadanych środków, preferowana długość inwestycji, cel inwestycyjny (określany często jako wymagana stopa zwrotu). Nie bez znaczenia jest także stopień akceptacji ryzyka przez inwestora.
Bez przesady
Okazuje się jednak, że od pewnego momentu zwiększanie liczby spółek w portfelu wcale nie prowadzi do spadku ryzyka. Maleje ono najbardziej wtedy, gdy w portfelu znajduje się od...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
