Co odetną, nim wypłacą pensję
aleksandra Fandrejewska
W czasie rozmowy o pracę potencjalny pracodawca zaproponował pani Marcie pensję w wysokości 3600 zł. Zaznaczył, że chodzi o wartość brutto. Pani Marta odliczyła od tej kwoty składki na ubezpieczenia społeczne oraz podatek i oszacowała, że dostanie na rękę (wynagrodzenie netto) ponad 2,5 tys. zł.
Jakież było jej zaskoczenie, gdy w umowie zobaczyła stawkę brutto 3000 zł, co oznaczało, że netto dostanie ok. 2150 zł. Zaprotestowała: nie tak się umawialiśmy. Pracodawca odpowiedział, że może przeznaczyć na jej pensję 3000 zł, a wcześniej podał całkowite koszty zatrudnienia....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
