Zwykły grzech
Teza, że błędy sędziów są częścią piłki nożnej, trzyma się mocno.
Boska ręka Diego Maradony podczas mundialu w Meksyku i Thierry Henry przepychający ręką Francuzów do finałów mistrzostw świata w RPA nie zostali potępieni przez żadną strzegącą etyki instancję, choć w tym drugim przypadku poczucie winy wobec skrzywdzonej Irlandii było już tak duże, że FIFA przekazała temu krajowi kilka milionów euro na otarcie łez i „rozwój futbolu". My też mieliśmy swoją sławną rękę – Jana Furtoka, która dała nam ważne zwycięstwo nad Maltą.
Jeśli pamięta się o tym wszystkim i o wielu...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)