Wsparcie przedsiębiorczości się opłaca
Nowe rozdanie funduszy unijnych może część władz samorządowych przyprawiać o ból głowy. Hasłem przewodnim unijnej polityki stało się takie wykorzystanie europomocy, by przynosiła trwałe efekty w postaci prężniej rozwijających się gospodarek regionalnych.
Piszę o bólu głowy, bo takie podejście stanowi zwrot o 180 stopniu wobec unijnego budżetu na lata 2007–2013. Choć i wówczas wskazywano pewne priorytetowe kierunki (np. wzrost konkurencyjności i innowacyjności przedsiębiorstw), to w praktyce dotacje dla przedsiębiorstw płynęły szerokim strumieniem bez większej refleksji. Granty dostawał niemal każdy, kto potrafił ładnie przedstawić się na papierze jako innowator. I nikomu nie przeszkadzało, że potem okazywał się innowatorem na...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)