Król Salman na Kremlu
Po raz pierwszy w historii do Moskwy przybył władca saudyjskiej monarchii.
Dwa dotychczas nieprzyjazne sobie kraje próbują rozpocząć nowy rozdział w swoich stosunkach. – Trzy lata temu najważniejsze było to, co (na Bliskim Wschodzie) zrobi Waszyngton. Ale teraz sytuacja się zmieniła i dlatego państwa Bliskiego Wschodu zwracają się ku Moskwie – uważa rosyjski analityk Anatolij Cyganok.
Amerykańscy analitycy wskazują, że historyczna wizyta była możliwa, gdyż „USA same odsunęły się od spraw Bliskiego Wschodu, a obecnie prowadzą niejasną i pełną zwrotów politykę". – To jest zwykła dyplomacja – uspokajała rzeczniczka Departamentu Stanu Heather Nauert, mówiąc o przybyciu króla Salmana do Rosji oraz zbliżenia Turcji, członka NATO, z Iranem.
Jak zwykle w zagranicznych wizytach saudyjskiego monarchy towarzyszy mu tysiącosobowa delegacja i dwór. Wszystkie najdroższe hotele wokół Kremla zostały w całości zajęte przez urzędników i krewnych króla. Z menu hotelowych restauracji natychmiast zniknęły potrawy z wieprzowiny....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
