Twardy Australijczyk zaciska zęby
W sobotę Jason Doyle może zapewnić sobie w Toruniu mistrzostwo świata. Pozycji na podium bronić będą Polacy.
Doyle na dwa turnieje przed końcem sezonu ma 22 punkty przewagi nad drugim w klasyfikacji Patrykiem Dudkiem. Wystarczy, że utrzyma tę przewagę po sobotnim Grand Prix, by za trzy tygodnie nawet nie musieć lecieć do rodzimej Australii na ostatnie zawody.
Lider cyklu może mieć déjà vu. Przed rokiem w podobnej sytuacji również wydawało się, że nic tytułu mu już nie zabierze....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)