Klonowa kontra Pałac: stan wrzenia
W sporze MON i BBN podważany jest autorytet dowódców, a to osłabia morale armii.
Od kilku dni MON i BBN przerzucają się informacjami na temat tego, kto miał większy wpływ na obsadę stanowiska dowódcy wielonarodowej dywizji NATO w Elblągu. Portal Onet oskarżył generała Krzysztofa Motackiego, że odbył w ZSRR szkolenie nadzorowane przez GRU, czyli sowiecki wywiad. On sam tym rewelacjom zaprzeczył i stwierdził, że zaliczył szkolenie rozpoznania wojskowego.
Motacki wiosną został mianowany przez szefa MON Antoniego Macierewicza dowódcą jednostki, która ma koordynować działania wojsk sojuszniczych na wschodniej flance sojuszu. Jego nazwisko znalazło się też – co ujawnił BBN – na liście wniosków o awans generalski na 11 listopada, które Macierewicz wysłał do Kancelarii Prezydenta.
Macierewicz zaprzeczył o rzekomym zakończeniu przez Motackiego kursu GRU. W rozmowie z portalem niezależna.pl zapewnił, że kierownictwo MON wiedziało o tym, że był na szkoleniu...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
