50 razy Robert
Polacy w Erywaniu z uśmiechem na ustach wykonali zadanie i zachowali prowadzenie w grupie. Trzy gole Roberta Lewandowskiego.
Ten mecz nie mógł zacząć się lepiej, po niespełna pół godzinie zespół Adama Nawałki prowadził 3:0, a Robert Lewandowski dzięki dwóm zdobytym bramkom został najlepszym strzelcem w historii reprezentacji.
Swojego pierwszego gola gwiazdor Bayernu strzelił po ostatnio popisowym zagraniu – z rzutu wolnego. Uderzył piłkę perfekcyjnie, bramkarz nie miał nic do powiedzenia.
Armenia była bezradna i zagubiona. Trzeciego gola straciła w sytuacji podwórkowej (po wolnym z pięciu metrów podyktowanym za podanie przez obrońcę piłki nogą do bramkarza, który tę piłkę złapał). Kto strzelał? Oczywiście Lewandowski....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
