Rosyjski wywiad wojskowy: hakerzy, truciciele
konflikt W ciągu dwóch tygodni zachodnie służby zdekonspirowały siedmiu agentów GRU, a dziennikarze śledczy – kolejnych 305.
„Debile! Brakowało tylko, żeby włożyli budionnówki (charakterystyczne, szpiczaste czapki używane przez Armię Czerwoną – red.)" – generałowie z Ministerstwa Obrony nie zostawili suchej nitki na swoich podwładnych z wywiadu wojskowego.
Burzliwa narada w siedzibie resortu odbyła się podobno nocą 6 października. Poświęcona była całej serii wpadek, jakich rosyjski wywiad wojskowy nie notował w swojej historii. Omawiano nieudane operacje w USA, Czarnogórze (gdzie w 2016 roku Rosjanie próbowali dokonać zamachu stanu), Wielkiej Brytanii (po nieudanym, marcowym zamachu w Salisbury na Siergieja Skripala Brytyjczycy zdekonspirowali dwóch rosyjskich agentów) i w Holandii.
W tym ostatnim kraju – podobno w wyniku wspólnej akcji służb holenderskich, brytyjskich i szwajcarskich – w kwietniu zatrzymano czterech oficerów GRU, którzy próbowali włamać się do serwerów Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
