Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Nie rzucam słów na wiatr

10 października 2018 | Sport | Piotr Żelazny
Bartosz Bereszyński, 26 lat, od 2017 roku obrońca Sampdorii Genua. W reprezentacji Polski rozegrał 12 meczów  – trzy na mundialu w Rosji A
autor zdjęcia: Adrian Dennis
źródło: AFP
Bartosz Bereszyński, 26 lat, od 2017 roku obrońca Sampdorii Genua. W reprezentacji Polski rozegrał 12 meczów – trzy na mundialu w Rosji A

O ambicjach Sampdorii, zastąpieniu Łukasza Piszczka 
i wielkim skoku, który wciąż przed nim mówi "Rzeczpospolitej" Bartosz Bereszyński

"Rzeczpospolita": Gra pan na co dzień we włoskiej Serie A, w Sampdorii Genua. Mecz z Włochami był dla pana szczególny?

Bartosz Bereszyński: Przede wszystkim dlatego, że musiałem wejść w buty Łukasza Piszczka. Wszyscy doskonale wiedzą, jak ważna to była postać dla tej reprezentacji i jak trudno go zastąpić. Mówiłem otwarcie, że jestem gotowy, ale spotkanie z Włochami to był pierwszy poważny sprawdzian. Chciałem wypaść jak najlepiej, pokazać, że nie rzucam słów na wiatr. I poradziłem sobie, co dobrze wpłynęło i na moją pozycję w hierarchii, i na moją psychikę.

Tak samo jak wyłączenie z gry Lorenzo Insigne.

Dla mnie to był drugi mecz przeciwko Insigne w odstępie kilku dni. To bardzo nieprzyjemny, ruchliwy, dobrze dryblujący napastnik. Cztery dni wcześniej graliśmy z Sampdorią przeciwko Napoli i Insigne w przerwie został zmieniony. Wszyscy mnie chwalili za ten mecz. Powiedziałem sobie wtedy, że muszę to powtórzyć w Bolonii, pokazać, że to nie był przypadek. I udało się – na kadrze w 70. minucie w jego miejsce pojawił się Enrico Chiesa.

Sam pan wywołał Piszczka do tablicy. Brakuje go?

Łukasz był bardzo ważną postacią w drużynie. Nie mówił może zbyt dużo, nie angażował się w życie zespołu, ale czasem wystarczy sama obecność na boisku. Wystarczy świadomość, iż dany zawodnik jest na...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 11176

Wydanie: 11176

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij