Zacznijmy od siebie
Wkroczyliśmy w etap walki z nienawiścią. Przez cały tydzień prawie wszyscy politycy, prawie wszystkie media i prawie wszyscy celebryci ofiarnie walczyli z nienawiścią.
Nienawistnicy – głównie w mediach społecznościowych, acz nie tylko – deklarowali wręcz nienawiść do nienawiści. Nawet w dniu pogrzebu Pawła Adamowicza mówiło się głównie o walce z nienawiścią (wyjątkiem żona, dzieci i bliscy współpracownicy prezydenta Gdańska). Problem w tym, że zawsze była to nienawiść dostrzegana u „innych". Pośrednio, a czasem i bezpośrednio, politycy wszelkich opcji, media wszelkich opcji i wszelkich opcji celebryci stwierdzali przy tym: „nas to nie dotyczy – to oni".
A więc wszystko pozostanie po staremu. Jedyną bowiem skuteczną formą walki z nienawiścią jest walka z nienawiścią w samym sobie – samokrytyczne pogłębienie i poszerzenie swojej empatii, refleksja nad tym, czy moje słowa oraz czyny nie zawierają w sobie nawet niewielkiego elementu agresji, pogardy czy choćby lekceważenia. Czy nie obrażają innych ludzi, czy nie prowokują...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)