Mistrzowie operowania małą kwotą
Dyrektorzy szpitali z najniższym kontraktem oglądają każdą złotówkę, ale inwestują w nowe świadczenia, np. rehabilitację. Janina Blikowska Karolina Kowalska
Wejście sieci szpitali najsilniej odczuły najmniejsze placówki z kontraktem poniżej 29 mln zł. Jak przyznają ich dyrektorzy, trudno im upilnować kontraktu tak, by nie przekraczać go o bezpieczne wartości. Algorytm służący do wyliczania ryczałtu w sieci został bowiem skonstruowany w taki sposób, by opłacało się wykonać świadczenia na poziomie 90–102 proc. kwoty przyznanej na okres bieżący. Wówczas na kolejny okres szpital dostanie taką samą kwotę. Jeśli nie zmieści się w tych widełkach, straci, gdy wykona zarówno więcej, jak i mniej świadczeń.
Rachunkowość na wyższym poziomie
Jeśli w okresie bazowym ryczałt wyniesie 25 mln zł i placówka wykona go w 100 proc., to w kolejnym okresie wartość ryczałtu pozostanie bez zmian. Przy połowie wykonania, czyli sprawozdaniu świadczeń na kwotę 12,5 mln zł, ryczałt na kolejny okres będzie stanowił 60 proc. wartości wykonania, czyli 7,5 mln zł (60 proc. z 12,5 mln zł). Przy wykonaniu ryczałtu w 150 proc., na kwotę 37,5 mln zł, ryczałt zostanie zwiększony maksymalnie do 30,5 mln zł, a więc o 22 proc.
Takie zasady sprawiają, że zarządzający placówkami muszą stale monitorować wykonanie umowy. Najłatwiej jest, gdy pomagają im w tym specjalnie skonstruowane narzędzia informatyczne, na które często nie stać placówek z najniższym finansowaniem. Nasi zwycięzcy i bez nich okazują się biegli w...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta