Przyszłość pełna nadziei i szans, ale także wyzwań
Lepsza diagnostyka, skuteczniejsze leczenie i niższe koszty – to jedna strona medalu. Natomiast sceptycy pytają o bezpieczeństwo nowych rozwiązań.
Cyfrowa rewolucja dotyka wszystkich branż. W medycynie można ją postrzegać jako szansę na łatwiejszy i szybszy dostęp do usług medycznych, lepszą diagnozę i spadek kosztów. Jest też odpowiedzią na deficyt personelu medycznego, z którym zmaga się wiele krajów. Pacjenci mają do nowych technologii stosunkowo duże zaufanie (więcej w ramce obok).
Jednocześnie trzeba też mieć na uwadze, że coraz większe „ucyfrowienie" wiąże się z rosnącą podatnością na ingerencję cyberprzestępców. Po włamaniu się do sieci szpitala luki w zabezpieczeniach aparatów USG mogą umożliwiać łatwe wydobycie prywatnych danych pacjentów – przestrzega firma Check Point. Dużym zagrożeniem jest też ransomware, czyli wirus wymuszający okup. Dwa lata temu zakłócił funkcjonowanie kilkudziesięciu placówek służby zdrowia w Wielkiej Brytanii.
Nie oznacza to oczywiście, że cyfryzację medycyny trzeba powstrzymać. To proces nieunikniony. Zagrożenie ze strony hakerów jest natomiast argumentem za tym, żeby producenci sprzętu, oprogramowania i przedstawiciele placówek medycznych dbali o dobre zabezpieczenia.
Polacy z potencjałem
Szybki postęp technologiczny sprawia, że rewolucja w medycynie odbywa się na naszych oczach....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
