Cywilizacyjny wybór
Tu nie chodzi tylko o niezależność TVN czy o relacje z Amerykanami. Stawką podejmowanych przez PiS decyzji jest to, czy Polska porzuci ligę zachodnich demokracji i dołączy do ligi, w której grają Turcja, Arabia Saudyjska czy Węgry.
Rządzący w Polsce, jak się wydaje, przeprowadzili polityczną kalkulację, z której wynika, że kryzys w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi nie zagrozi bezpieczeństwu naszego kraju. Dlatego poszli na zwarcie i teraz rozsmakowują się w wyśnionej od dawna zemście na najpotężniejszym w swym mniemaniu wrogu – telewizji TVN.
Mimo naszych dobrych relacji z administracją prezydenta Donalda Trumpa była ambasador Georgette Mosbacher interweniowała za każdym razem, gdy uznała, że coś grozi telewizji, którą w swych urojeniach politycy Prawa i Sprawiedliwości uznali za głównego przeciwnika i bez jej zniszczenia nie wyobrażają sobie w Polsce „prawdziwej" wolności mediów. Tak było choćby w przypadku absurdalnej kary nałożonej przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji na TVN w 2017 r., z której PiS musiał się wycofać. Rok później ambasador USA broniła dziennikarzy tej...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)