W czym chodzić po dnie morza?
Pewien król cisnął w morze złoty puchar, po czym rzekł: „Kto mi ten puchar wydobędzie z wody, weźmie go w darze jako znak nagrody. (...) Któż się odważy, powtarzam pytanie, poznać i zgłębić te wodne otchłanie?” – odważył się skromny młodzieniec: zdjął ubranie, skoczył do wody i wynurzył się z pucharem.
Owszem, można wziąć potężny wdech, zanurkować nawet na 20 m, zbierać z dna gąbki i perłopławy tak długo, jak długo jest się w stanie wstrzymywać oddech. W niektórych rejonach świata ludzie postępują tak od tysięcy lat, ale w taki sposób nie da się prowadzić pod wodą żadnych prac ani „zgłębiać wodnych otchłani”.
Powyższy cytat pochodzi z wiersza „Nurek” (tłum. Jan Nepomucen Kamiński). Fryderyk Schiller napisał go w 1797 r. Ten wielki romantyk żył z głową w chmurach, nie wiedział więc, że za jego życia wielkie rzeczy zaczęły się dziać pod wodą, ponieważ ówczesny poziom techniki już umożliwiał penetrację podwodnego świata, przebywanie w nim dłużej niż trwa wstrzymanie oddechu.
Chichot historii zdarza się częściej niż zwykle nam się wydaje. W tym samym 1797 r., w którym Schiller napisał „Nurka”, niemiecki inżynier Karl Heinrich Klingert zaprezentował światu skórzany skafander do nurkowania z metalowym...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)