Bez księgarń zubożejemy wszyscy
Książka musi kosztować, bo to dobro kultury, nad którym pracuje wiele osób, zaś autorka czy autor często nawet kilka lat bądź dłużej – mówi Sonia Draga, prezeska Federacji Europejskich Wydawców.
Jest pani prezeską Federacji Europejskich Wydawców, szefową jednej z najprężniejszych oficyn w kraju. Co pani zdaniem jest teraz największym problemem polskiego rynku książki?
Na pewno kłopoty z dystrybucją i wojny cenowe pomiędzy dużymi graczami i podmiotami, które sprzedają nasze książki. Powoduje to sytuację, w której nowa pozycja pojawia się na rynku od razu z 35-40 proc. rabatem. Właśnie dlatego uzdrowiłaby nasz rynek ustawa o książce z zapisem o stałej cenie, na przykład przez pierwszy rok sprzedaży. Jesteśmy bodaj jedyną branżą, która wprowadza nowości od razu z dużym rabatem.
Po co w ogóle ustanawiać cenę, skoro jest ona fikcją?
Bo mamy w umowach handlowych z naszymi kontrahentami zapisane określone rabaty naliczane od sugerowanych cen detalicznych (często drukowanych na okładkach książek) i musimy się w tych rabatach zmieścić.
Niestety, taka sytuacja odbywa się kosztem księgarń, które upadają, bo nie są w stanie tak bardzo obniżać cen. Ja też miałam cztery, zamknęłam już dwie. Generalnie księgarnie walczą o przetrwanie i to jest bardzo złe zjawisko.
Mogę tylko do wszystkich zaapelować, żebyśmy się na to nie godzili, ponieważ księgarnia jest miejscem, w którym możemy realnie zapoznać się z książką –...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
