Zakopane dziękuje mistrzowi
To będzie krótszy niż zwykle weekend pod Tatrami. Ale szczególny ze względu na pożegnanie Kamila Stocha.
Polacy byli przyzwyczajeni do tego, że zabawa pod Wielką Krokwią zaczyna się już w piątek, kiedy rozgrywane są kwalifikacje. Teraz Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) ściska kalendarz tam, gdzie może, i ogranicza weekendy do dwóch dni. Wszystko przez napięty terminarz.
Skoczkowie ledwie skończyli we wtorek rywalizację w Turnieju Czterech Skoczni, a już muszą przenieść się z Austrii do Polski. Stoch i reszta naszych skoczków ma szansę na przespanie chociaż jednej nocy w domu, ale część reprezentacji z jednego hotelu przeniesie się bezpośrednio do drugiego. Już za chwilę trzeba będzie polecieć do Sapporo, a następnie wrócić do Oberstdorfu na mistrzostwa świata w lotach. Stamtąd planowany jest szybki przeskok do Willingen i zaraz potem już igrzyska olimpijskie.
Każdy moment na odpoczynek i trening jest na wagę złota, dlatego w piątek na Wielkiej Krokwi w Zakopanem nic się nie będzie działo. Pod skocznią zapewne rozstawią się już tradycyjnie stragany, ale zawodnicy pojawią się dzień później. W sobotę będą mieli dwie sesje treningowe, potem kwalifikacje do...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
