Mercosur na ostatniej prostej
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powinna w poniedziałek polecieć do Paragwaju, aby podpisać negocjowaną od ćwierć wieku umowę o wolnym handlu z krajami Ameryki Południowej.
Zawarcie porozumienia stało się możliwe, gdy na stronę krajów, które sprzyjają umowie przeszły Włochy. W ten sposób Francja nawet z poparciem Polski, Węgier czy Austrii nie ma już wystarczającej liczby głosów w Radzie UE, aby zablokować taką inicjatywę.
Do porozumienia miało dojść już na posiedzeniu Rady Europejskiej w połowie grudnia. Wówczas jednak Giorgia Meloni powiedziała, że na to się nie zgodzi, dopóki dodatkowego wsparcia nie otrzyma potężny włoski sektor rolny. Von der Leyen poszła na taki układ. Zaproponowała, aby już w 2028 r. producenci żywności w Unii dostali 48 mld euro dotacji. Łącznie w budżecie Wspólnoty na lata 2028-34 dotacje te mają osiągnąć 294 mld euro.
Dla Meloni kompromis był tym łatwiejszy, że Włochy w jeszcze większym stopniu niż potęgą rolną są potęgą przemysłową. W 2024 r. wartość włoskiego eksportu zbliżyła się do 800 mld dol., co sytuuje Rzym na 11. pozycji na świecie w tej kategorii. Wobec narastającej ochrony celnej przez Stany Zjednoczone i coraz bardziej napiętych stosunków między Unią a Chinami, także włoscy przedsiębiorcy muszą znaleźć nowe rynki zbytu. Umowa między UE a Mercosurem stworzy strefę wolnego handlu zamieszkałą przez 700 mln osób. 90 proc. ceł między oboma potęgami ma być zniesione.
Na dwa fronty
Jednak także Emmanuel...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
