Od czego psują się rządy prawa?
Lubimy być z tym, kogo lubimy i się identyfikujemy. Jeśli łamie reguły, to udajemy, że nie widzimy albo twierdzimy, że wyraźnie ma powód i to w dodatku dobry.
Ryba psuje się od głowy, więc rządy prawa w myśl porzekadła musiałyby się psuć od rządzących. Przykład idzie z góry, a skoro na górze kradną, to i na dole też jakby trochę wolno, a w zgodzie z tradycją szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie.
W zasadzie po słowie wstępu felieton można by zakończyć w poczuciu porozumienia, że wszelkie zło jest winą rządzących. Ale rządy prawa w przeciwieństwie do ryby nie od głowy się psują. Psują się od spodu poprzez nieefektywność wymiaru sprawiedliwości, przyzwolenie społeczne, ale też słabość instytucji obywatelskich czy zachowawczość mediów.
Noblista Daron Acemolu zauważa, że najbardziej efektywne systemy funkcjonowania państwa, które w długim horyzoncie sprzyjają rozwojowi i bogaceniu się szerokich grup społecznych, funkcjonują na zasadach przeciwwag. Zbyt silne, autorytarne państwa prowadzą do nepotyzmu, powstawania wąskich grup uprzywilejowanych, które biorą, co chcą i całej reszty, która ze stanem rzeczy musi się pogodzić....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)