Giełdowe ceny energii stabilne, brak powodów do niepokoju
Pierwsze propozycje cen na 2027 r. będziemy przedkładać do URE za ponad pół roku. Jest wiele czynników, które mają wpływ na cenę energii, którą już teraz kontraktujemy na przyszły rok. Z jednej strony trwa wojna na Bliskim Wschodzie, ale z drugiej w systemie ETS może dojść do korzystnych zmian z punktu widzenia odbiorców – mówi Dariusz Lubera, prezes Polskiej Grupy Energetycznej.
Jak słyszy pan „OZE – sroze” i „wracamy do węgla” to…?
Zadajecie panowie to pytanie właścicielowi domowej fotowoltaiki. Ja się cieszę z mojej własnej instalacji i korzyści, które mi przynosi.
I nie będzie pan jej demontował?
Nie mam zamiaru. Ona mi służy. Osobiście nie wyobrażam sobie sytuacji, w której ktoś, kto akurat skorzystał z mechanizmu dopłat, będzie podejmował decyzję o zdjęciu instalacji. Oczywiście, to nie ma nic wspólnego z ilością węgla, jaką zużywamy. Mówimy o elemencie, który jest istotny z szerszego punktu widzenia. Stworzono w tym kraju warunki, aby klient mógł sobie sam wyprodukować pewną ilość energii, o którą może sobie zmniejszyć rachunek za prąd. To rozwiązanie zdecydowanie na korzyść klienta i należy to tylko uszanować.
Obok OZE i węgla jest jeszcze jedna kwestia, o wiele poważniejsza. System ETS regulujący uprawnienia do emisji CO2 powinien być zmieniony czy zawieszony?
Pierwotnie system ETS miał być impulsem, który zachęci nas do szukania tańszej, czystszej energii i rozwoju OZE. Z drugiej strony musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy ETS w dzisiejszej formie spełnia tę funkcję czy też nie…
…a spełnia?
Jeśli ETS miał skłonić nas do...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
