Niebezpieczeństwo orbanizacji
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech to nie tylko gest przyjaźni, ale też sygnał ewolucji polskiej prawicy. Nie wystarczy odciąć się od Putina, gdy buduje się sojusz z Viktorem Orbánem, ruchem MAGA i życzliwą Rosji europejską alt-prawicą.
Choć prezydent Karol Nawrocki przed spotkaniem z Viktorem Orbánem w Budapeszcie zapewniał, że kocha Węgrów, ale nienawidzi Kremla i że sojusznikiem prastarym są Madziarzy, zaś wrogiem i niebezpieczeństwem Władimir Putin, to pozostaje pytanie, czy da się oddzielić Orbána od Putina. Czy da się oddzielić model prawicowości, którą zbudował węgierski premier, od jego prorosyjskości, czy może właśnie prorosyjskość jest jego immanentną częścią.
Tym bardziej że Nawrocki pojechał do Budapesztu w niezwykle wrażliwym momencie. Niedługo na Węgrzech odbędą się wybory i pierwszy raz od dawna jest szansa na to, że rządzący od lat Fidesz Viktora Orbána straci...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)