Rzecz o zanikających organach
Na osoby pełniące funkcje publiczne ustawa nakłada obowiązki, które muszą wykonywać. Jeśli tego nie robią, jako organ powoli przestają istnieć.
W jednym z orzeczeń Trybunał Stanu ( w składzie trzyosobowym) zobowiązał przewodniczącą Małgorzatę Manowską do zwołania posiedzenia trybunału w pełnym składzie w celu udzielenia odpowiedzi na pytanie prawne: czy wybór sędziów do składu mającego rozpoznać sprawę w oparciu o wydane przez nią, bez umocowania prawnego, zarządzenie będzie prawidłowo powołanym składem.
Decyzja taka wynikała z tego, że sędziowie mieli obawę, czy powołanie składu w oparciu o bezprawnie wydane zarządzenie nie będzie skutkować zaistnieniem bezwzględnej przesłanki odwoławczej, co mogłoby prowadzić do uchylenia wyroku. Równocześnie zobowiązano Małgorzatę Manowską do zwołania tego posiedzenia w oznaczonym terminie, zaznaczając, że w przypadku niewywiązania się z tego obowiązku może zostać na nią nałożona kara porządkowa.
Niestandardowa sytuacja
To sytuacja nietypowa, kiedy sędziowie orzekający zobowiązują przewodniczącego do wykonania tego, co wynika z ustawy, wskazując możliwość zastosowania wobec niego sankcji.
Jednak sam przypadek jest szerszy i również niestandardowy. Od początku kadencji trybunału jego sędziowie wnosili o zwołanie posiedzenia, które przewodnicząca musi ustalić w ustawowym terminie. Tego obowiązku jednak nie wykonała, co skutkuje tym, że ten organ...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)