Musimy się w końcu nauczyć rozmawiać
Byłoby dobrze definitywnie zamknąć rozdział tej publicznie adresowanej kastowości wobec kogokolwiek.
Odpowiedź, której udzielił mi Pan Jacek Dubois na list, który do niego skierowałem, wymaga podziękowania, ale i repliki, bo podnosi ważkie kwestie.
Funkcjonowanie sądów i trybunałów w naszym kraju znalazło się już na równi pochyłej – prokuratura, choć nie jest sensu stricto elementem wymiaru sprawiedliwości, jeszcze zachowuje swoją sprawność i realizuje wszystkie powierzone jej ustawowo zadania. Jednak trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że niezasadna lub nie w pełni słuszna krytyka, jak kwaśny deszcz, eroduje i podmywa jej fundamenty w społecznym odbiorze, w tym trudnym czasie zażartego sporu. Kropla drąży skałę. Prokuratorzy nie reprezentują wyłącznie siebie, ale również państwo, a także społeczeństwo, co sprawia, że gołosłowne, publiczne zarzuty kierowane pod ich adresem godzą nie tylko w nich osobiście, lecz – co ważniejsze – także w podmioty, w imieniu których działają. Nie pogłębiajmy podziałów, ale szukajmy pól wspólnych jako punktu wyjścia ku lepszemu. Nie mówmy o rzekomo kultywowanej wyższej moralności osób zatrudnionych przez państwo (prokuratorzy) nad ludźmi z sektora prywatnego (adwokaci), gdyż owa moralność jest kategorią indywidualną każdego człowieka. Natomiast dla danej grupy prawników można zewnętrznie kształtować etykę zawodową i oczekiwać jej respektowania.
Prokurator też działa jak obrońca ...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)