Witamy w klubie „zeslapowanych”
Bez realnych mechanizmów ochrony i bez solidarności między dziennikarzami, prawnikami oraz organizacjami społecznymi, coraz trudniej będzie w Polsce prowadzić lokalną debatę publiczną.
Kilka dni temu, wchodząc na coroczną galę wydawców lokalnych, zostałam przywitana gromkim okrzykiem: „Witamy w klubie zeslapowanych!”.
Śmiech na sali był szczery, ale miał w sobie coś z czarnego humoru. Bo chociaż brzmi to jak żart branżowy, w rzeczywistości jest opisem zjawiska, które w Polsce – szczególnie tej lokalnej – ma się bardzo dobrze.
Niedziałające mechanizmy
W literaturze prawniczej mianem SLAPP (Strategic Lawsuit Against Public Participation) określa się strategiczne pozwy przeciwko udziałowi społeczeństwa w debacie publicznej. Ich istotą nie jest realna ochrona dóbr osobistych, lecz wywołanie efektu mrożącego. Chodzi o zmęczenie pozwanych kosztownym i długotrwałym procesem oraz zniechęcenie ich do dalszego udziału w debacie publicznej.
Problem ten został dostrzeżony zarówno przez Radę Europy, jak i Unię Europejską. W 2024 r. Komitet Ministrów Rady Europy przyjął rekomendację CM/Rec(2024)2 dotyczącą przeciwdziałania SLAPP, wskazując na potrzebę szybkiego identyfikowania takich spraw i ich wczesnego oddalania. Jeszcze dalej poszła dyrektywa (UE) 2024/1069, która wprowadza mechanizmy umożliwiające szybkie oddalenie oczywiście bezzasadnych powództw oraz ochronę osób uczestniczących w debacie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)