Polski rynek skazany na wzrost
Polska jako pierwszy kraj w Europie podniosła się z załamania rynku lotniczego. Czy uda się to i tym razem, kiedy lotnictwo wchodzi w kolejny kryzys? Najwięksi przewoźnicy operujący na polskim rynku nie rewidują planów. Zwiększają flotę i otwierają nowe kierunki.
Kryzys energetyczny, dotkliwie odczuwalny na rynku paliw, wywołany przez wojnę na Bliskim Wschodzie jak na razie nie zmienia planów rozwojowych największych linii lotniczych operujących w Polsce. Wszystko, z cenami biletów włącznie, zależy od tego, jak rozwinie się konflikt między Izraelem, USA a Iranem. I jak długo paliwo będzie bardzo drogie.
Czego można oczekiwać na polskim rynku?
Przede wszystkim spodziewać się należy rozwoju europejskiej siatki lotów. Bo bezpieczna. Z kontynentu zawsze jest bliżej domu, co jest kluczowe w trudnych geopolitycznie czasach.
Polska nadal posiada duże możliwości wzrostu zarówno pod względem siatki połączeń, jak i częstotliwości lotów. Obecnie przeciętny mieszkaniec Polski odbywa około półtorej podróży lotniczej rocznie, podczas gdy średnia dla krajów Europy Zachodniej to trzy takie podróże. Dodatkowo, z uwagi na peryferyjne położenie Polski w Unii Europejskiej, nasz kraj – z lotniczego punktu widzenia – funkcjonuje jak wyspa. Odległości do większości kontynentalnych lokalizacji są znaczne, a transport lotniczy jest kluczowy w kontekście swobody przemieszczania się po Europie.
Z kolei operujące w Polsce linie lotnicze, które przycięły plany operacji na Bliskim Wschodzie, postawiły na rozwój w regionach i przygotowują się do powrotu do latania na Ukrainę. Nastąpi to jednak dopiero,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)


