„To krok w dobrą stronę”. Rynek czeka na kolejne szczegóły
Rynkowi gracze dobrze oceniają projekt „Local content. Z korzyścią dla Polski”, ale czekają na doprecyzowanie m.in. metodyki raportowania krajowego komponentu do GUS.
Nikt dziś nie ma wątpliwości, że patriotyzm gospodarczy jest uzasadniony. I nie chodzi tu tylko wyłącznie o zamanifestowanie swojej postawy, ale o realne wsparcie lokalnych producentów. Zyska na tym krajowa gospodarka. Gra idzie o wpływy z podatków, nowe miejsca pracy, rozwój myśli technologicznej i innowacji. Rozwój lokalnej produkcji to również zwiększanie bezpieczeństwa. Wstrząsy geopolityczne praktycznie każdego dnia pokazują, jak kruche są podstawy dawnego ładu. Dziś na porządku dziennym są wojny handlowe i konflikty zbrojne, w wyniku których niszczony jest potencjał produkcyjny i blokowane są szlaki handlowe.
Resort aktywów przedstawił niedawno definicję komponentu krajowego, a także rozwiązania, które służyć mają zwiększaniu udziału polskich firm w modernizacji energetyki, infrastruktury, polskiej armii czy cyfryzacji kraju. Wszędzie tam, gdzie realizowane będą duże inwestycje, gdzie wydatkowane są duże pieniądze, trzeba będzie podejmować starania, by jak największa część tych kwot pozostała w ręku polskich podmiotów.
– Na pewno nie ma rozczarowania przedstawionymi rozwiązaniami. Mamy otwartą definicję, która uwzględnia różne obszary działalności, specyfikę różnych branż, w tym morskich wiatraków, które są branżą globalną, a na pewno regionalną. Zeszłoroczne wystąpienie premiera Donalda Tuska, który mówił...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
