Od europejskiego kopciuszka po parkiet z aspiracjami do awansu do światowej elity
Przez wiele lat nasz rynek walczył o miano lidera w Europie Środkowo-Wschodniej. Dzisiaj pukamy do drzwi rynków rozwiniętych. Wyzwań wciąż jednak nie brakuje.
Pięć spółek i siedem domów maklerskich – tak wyglądała 16 kwietnia 1991 r. pierwsza sesja na GPW. Po 35 latach od tego momentu na głównym parkiecie mamy 400 firm, a status członka giełdy ma 38 firm inwestycyjnych. Powiedzieć, że polski rynek wykonał wielki skok to w zasadzie nic nie powiedzieć. Staliśmy się najważniejszym i największym rynkiem w Europie Środkowo-Wschodniej. To jednak nie oznacza, że można osiąść na laurach. Przyszłość to również wyzwania, którym trzeba będzie stawić czoła. Na rynku nic nie jest przecież dane raz na zawsze.
Europejska integracja ze znakami zapytania
Warszawska giełda w miarę upływu lat rosła w siłę. Przez długi czas punktem odniesienia była dla nas giełda w Wiedniu. Dzisiaj ten wyścig w cuglach wygrywa jednak GPW. W 2025 r. obroty na głównym rynku akcji GPW wyniosły 111,6 mld euro i były ponad dwa razy większe niż w Wiedniu. Kapitalizacja krajowych spółek na koniec 2025 r. sięgnęła w Warszawie 269 mld...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
