O co gra dziś Mateusz Morawiecki
Byłego premiera pełno ostatnio w polityce. Coraz intensywniej pojawia się w roli podmiotowej, potwierdzając ambicje odgrywania roli lidera. A sondaże pokazują, że może grać o bardzo wiele.
Mateusz Morawiecki raz organizuje alternatywną wigilię, raz nie pojawia się na partyjnej konwencji, bo ma osobną serię spotkań. A to dyskutuje w Jasionce z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, wyrażając poparcie dla PSL-owskiej wersji SAFE 0 proc., a to anonsuje powstanie stowarzyszenia „mającego skupić osoby, którym nie pasuje coś w każdej z partii politycznych po prawej stronie”. I które wcale nie ma być partią. Ano skądże! – uśmiechają się ironicznie komentatorzy. Ileż to już było takich stowarzyszeń, które nie miały się przerodzić w partię, a jednak na powstaniu partii się skończyło. Po co więc Morawieckiemu stowarzyszenie? – pytają. Czyż nie po to, by budować swoje środowisko, wzmocnić swoją pozycję? Temu już nie potrafiłby zaprzeczyć.
Po co zresztą miałby to robić? Nie wycofał się z pierwszego szeregu po nominacji Przemysława Czarnka na kandydata PiS na premiera, bo świetnie rozumie, że Czarnek to zderzak. Ma odegrać pewną rolę w kampanii, ale sprawa premierowania jest otwarta. Więc Morawiecki będzie o to grał. Sam czy w szerszej drużynie. Tym bardziej że wie, iż na prawicy ma największe kompetencje do kierowania rządem. Nie ma ich Czarnek, nie ma Błaszczak, na pewno nie Kaczyński. Były premier ma odpowiednie horyzonty intelektualne, ma doświadczenie i pomysł na politykę.
W tle tych ambicji pozostaje pytanie, czy ta walka odbędzie się w szeregach macierzystej partii, czy też Morawiecki z niej w...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
