Katowice Airport – efekt konsekwentnej strategii
Biznes mogą u nas prowadzić nie tylko przewoźnicy pasażerscy, ale także operatorzy cargo oraz firmy serwisujące samoloty. Ten pomysł był strzałem w dziesiątkę – mówi Artur Tomasik, prezes zarządu Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego SA, firmy zarządzającej Katowice Airport.
W tym roku Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze SA obchodzi 35-lecie powstania. Czemu początki lotniska Katowice Airport nie należały do łatwych?
To rzeczywiście już 35 lat działalności Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego SA. Firma została zarejestrowana w marcu 1991 r. W mojej ocenie spółka stanowi dziś symbol sukcesu osiągniętego dzięki konsekwencji, specjalistycznej wiedzy i zaangażowaniu. Należy pamiętać, że na początku lat 90. funkcjonowanie pyrzowickiego lotniska stało pod znakiem zapytania. Istniały poważne wątpliwości dotyczące przyszłości tego obiektu, który miał wówczas charakter bardziej wojskowy niż cywilny.
Dlatego pierwszym kluczowym zadaniem GTL SA było uratowanie infrastruktury służącej obsłudze ruchu lotniczego dla ówczesnego województwa katowickiego. Cel ten został osiągnięty, gdy w 1994 r. cywilna część portu została przekazana spółce w zarządzanie. W tym miejscu warto wymienić Eugeniusza Wróbla, ówczesnego wicewojewodę katowickiego, oraz Marka Mutkę, pierwszego prezesa GTL SA – to m.in. dzięki ich zaangażowaniu proces przejęcia zarządzania zakończył się sukcesem. Od tego momentu spółka realnie mogła planować rozwój. Przez te 35 lat wykonaliśmy ogrom pracy – była to swoista sztafeta ekspertów, którym leżał i leży na sercu los katowickiego lotniska.
Co było kluczowym czynnikiem,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)