Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA

„Krwawa niedziela”: „Śmierć Polakom!”

10 lipca 2026 | Rzecz o historii | Paweł Łepkowski
Masakra w Kisielinie (powiat horochowski, woj. wołyńskie) była rzezią polskich wiernych, dokonaną 11 lipca 1943 r. podczas niedzielnej mszy świętej przez ukraińskich nacjonalistów. Na zdjęciu: ruiny kościoła w Kisielinie, gdzie zginęło 90 Polaków
autor zdjęcia: gordijuk oleg
źródło: Rzeczpospolita
Masakra w Kisielinie (powiat horochowski, woj. wołyńskie) była rzezią polskich wiernych, dokonaną 11 lipca 1943 r. podczas niedzielnej mszy świętej przez ukraińskich nacjonalistów. Na zdjęciu: ruiny kościoła w Kisielinie, gdzie zginęło 90 Polaków

Felieton ten piszę z obowiązku, jaki nakłada na mnie publicystyka historyczna. Bieżąca polityka i służące jej ideologie mnie nie interesują.

11 lipca 1943 r. był na Wołyniu dniem wyjątkowo pogodnym. Po chutorach i polach rozlewał się obezwładniający żar. Lato zdawało się wypełniać świat przytulną sielskością. Ale to był jedynie pozór. Już w południe na skrajach pól zaległa głęboka nienaturalna cisza. Jak na komendę niebo opustoszało: ptaki odleciały, nie chcąc być świadkiem koszmaru, który krwawo zapisze tę niedzielę w dziejach Polski.

Pierwsi wierni już o świcie przekraczali progi swoich świątyń z nabożnym spokojem, nie wiedząc, że to będzie ich dzień ostatecznego pojednania z Bogiem. Kościoły zawsze były miejscem azylu, a skoro wróg miał na swoich czarno-czerwonych sztandarach polowych wyszyte tradycyjne motywy z ikonografii prawosławnej i grekokatolickiej – w tym najczęściej...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA
Wydanie: 13525

Wydanie: 13525

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij