Trudne ćwiczenia z akceptacji cudzych wyborów
Prezydent to urząd, który akurat pełni ta czy inna osoba, wybrana w demokratycznych wyborach. Czy się to komuś podoba, czy nie, tą osobą jest Karol Nawrocki. Jak ktoś bardziej chce – na dodatek głupio – przyłożyć prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, niż reprezentować rację stanu, to nosi krótkie portki.
Wracam do wywiadu, który w przededniu wyborów prezydenckich zrobiłam z Natalią Hatalską, prezeską i założycielką Infuture Institute, firmy zajmującej się tzw. foresightem strategicznym, czyli – w uproszczeniu – prognozowaniem. Rozmawiałyśmy m.in. o scenariuszu, w którym część obywateli powie „To nie mój prezydent”. Moja rozmówczyni zaproponowała „ćwiczenia z wytrzymywania tego, że ktoś myśli inaczej”. Rozwinęła: „Nie chodzi o to, by nie wybierać – robimy to przecież codziennie, ale żeby...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)