Obrona przez oddech
Nawet radykalne i progresywne praktyki performatywne są dostępne dla zróżnicowanej widowni – mówi Tomasz Kireńczuk, który kończy dyrekcję Santarcangelo i zaczyna w brut Wien.
Kończysz właśnie drugą kadencję pięcioletniej dyrekcji festiwalu sztuki performatywnej w Santarcangelo, ale zanim obejmiesz funkcję dyrektora artystycznego brut Wien – powiedz, co uważasz za swój największy sukces we Włoszech?
Jeśli pozwolisz, zmienię nieco charakter pytania i zamiast mówić o sukcesach powiem, co sprawia, że kończę pracę w Santarcangelo z dużym poczuciem spełnienia. Santarcangelo Festival kończy w tym roku 56 lat. Jest i – przynajmniej od czasu Silvii Bottiroli – był ważnym punktem odniesienia dla międzynarodowego obiegu sztuk performatywnych. Mam poczucie, że przez te pięć lat udało się wzmocnić pozycję festiwalu zarówno na poziomie międzynarodowym, włoskim, ale też w kontekście związków z lokalną społecznością. Jestem też bardzo dumny z tego, że udało nam się opowiedzieć i obronić wizję festiwalu jako publicznej instytucji kultury, która nie tylko powinna, ale ma wręcz obowiązek zajmować stanowisko w sprawach politycznych i społecznych. Santarcangelo Festival ma to w swoim DNA.
Warto przypomnieć, że kiedy w 1971 r. burmistrz Santarcangelo Romeo Donati inaugurował festiwal, zrobił to dlatego, że marzyło mu się, by ferment 1968 r. przenieść również do tego małego miasteczka w Emilii-Romanii. W naturalny sposób zaangażowanie festiwalu w sprawy publiczne jest więc częścią jego przeszłości i teraźniejszości. Niemniej, w początkowym okresie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
