Architekci mikroświata
Sojusz chemii Marii Skłodowskiej-Curie i fizyki Ernesta Rutherforda doprowadził do obalenia dawnych modeli atomu i spektakularnego odkrycia jego jądra za pomocą cząstek alfa.
Gdy w 1897 r. Joseph John Thomson odkrył elektron, doprowadził do kryzysu tożsamości fizyki klasycznej. To, co dotychczas uznawano za niepodzielną, fundamentalną drobinę materii, okazało się mieć wnętrze.
W 1904 r. w marcowym wydaniu czołowego wówczas czasopisma naukowego „Philosophical Magazine” Thomson ogłosił, że według niego „atomy składają się z ujemnie naładowanych cząstek otoczonych przestrzenią dodatnio naładowaną”. Thomson zakładał, że atom jest sferą o promieniu rzędu 10–10 metra, wypełnioną jednorodnie rozproszonym ładunkiem dodatnim. W tej dodatniej „galarecie” osadzone miały być ujemnie naładowane elektrony, niczym rodzynki w cieście. Łączny ładunek ujemny elektronów równoważył ładunek dodatni, zapewniając elektryczną obojętność atomu. Ten kanon obowiązywał aż do 1911 roku, a w nauce był potocznie nazywany „modelem ciasta z rodzynkami” (plum pudding model).
Prawdziwa rewolucja nadeszła jednak z Paryża. Badania Marii Skłodowskiej-Curie nad zagadkowym promieniowaniem uranu i toru, które uczona nazwała „promieniotwórczością” (radioactivité), otworzyły drzwi do zupełnie nowej dziedziny nauki. Praca polskiej noblistki dostarczyła fizykom potężnego narzędzia: czystych, wysokoaktywnych emiterów cząstek alfa, takich jak rad i polon. Bez tych precyzyjnych instrumentów Ernest Rutherford i jego współpracownicy nigdy nie zdołaliby przeniknąć gęstej zasłony...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
