Potrzebni i zbędni; Obawy budzi także stale rosnący wpływ rodziców
Potrzebni i zbędni
Wyliczenia potrzeb kadrowych w oświacie muszą uwzględniać nie tylko ogólną liczbę nauczycieli w stosunku do liczby uczniów, ale także specjalności tych nauczycieli.
Z analizy przeprowadzonej przez Ignacego Stępniowskiego z Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli wynika, iż jedyną specjalnością nauczycielską, w której może wystąpić głęboki deficyt wykwalifikowanych kadr w najbliższym dziesięcioleciu są nauczyciele nauczania początkowego, a więc klas I - III. Mimo spadku zatrudnienia wywołanego niżem demograficznym nauczycieli zabraknie, gdyż w tej grupie około 13 tysięcy odejdzie do 2001 roku na emeryturę, a teraz kształci się takich specjalistów bardzo mało.
Stępniowski twierdzi, że jeżeli rzeczywiście około 70 tysięcy nauczycieli szkół podstawowych znajdzie zatrudnienie w gimnazjach, to do 2001 roku szkoły podstawowe w całym kraju będą mogły zatrudnić tylko około 10 tysięcy nowych nauczycieli w klasach...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)