Życie w zawieszeniu
Życie w zawieszeniu
W Polsce przebywa około czterystu Czeczenów. Prawie połowa z nich to dzieci. Przeważająca większość mieszka w sześciu ośrodkach dla uchodźców. Niemal wszyscy czekają, żeby polskie władze przyznały im status uchodźcy.
FOT. PIOTR KOWALCZYK
RADOSŁAW JANUSZEWSKI
Ramazan Israiłow został postrzelony w nogę podczas potyczki patroli. Przyjaciele pomogli mu wydostać się z okrążonego Groznego. Potem była długa droga do Polski.
W Polsce przebywa około czterystu Czeczenów. Prawie połowa z nich to dzieci. Przeważająca większość mieszka w sześciu ośrodkach dla uchodźców. Niemal wszyscy czekają, żeby polskie władze przyznały im status uchodźcy.
Przez Niemcy do Polski
Achmed Tupajew był kierowcą. Do Polski przyjechał w tym miesiącu. Rozmawiamy w warszawskim meczecie - willi przy ulicy Wiertniczej, niedaleko Wilanowa. Achmed nie walczył. W sierpniu uciekł z Groznego. Był razem z kobietami i dziećmi. Trafił do obozu filtracyjnego. Jego żona, Luiza Mieżidowa, wyjechała do obozu w Inguszetii. Gdy na jej oczach pijani żołnierze rosyjscy zabili szesnastoletnią dziewczynę, postanowiła uciekać.
Luiza miała ze sobą dwunastoletnią córkę i...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
