Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Chcę wzbudzać pozytywne emocje

13 lipca 2002 | Kultura | BH
źródło: Nieznane

Randall Wallace, twórca filmu "Byliśmy żołnierzami": Nacjonalizm jest nienawiścią, patriotyzm jest miłością

Chcę wzbudzać pozytywne emocje

Bohaterowie filmu "Byliśmy żołnierzami" są nieskazitelni

Randall Wallace i Mel Gibson na planie filmu "Byliśmy żołnierzami"

FOT. MONOLITH

Ostatnio przez kina przetacza się fala filmów o wojnach. Skąd, pana zdaniem, ten powrót?

RANDALL WALLACE: Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Mój film "Byliśmy żołnierzami" nie jest próbą wpisania się w jakąkolwiek modę. Mam wrażenie, że to temat ponadczasowy. Nie chodziło mi o to, by opowiadać o wojnie wietnamskiej. Raczej o tym, co dzieje się z człowiekiem w trudnym czasie.

W scenariuszach do "Pearl Harbor" i "Braveheart", jak i "Byliśmy żołnierzami" grał pan na narodowych uczuciach. Czy patriotyzm jest w dzisiejszych czasach tak ważny?

Myślę, że jest, choć trzeba odróżnić patriotyzm od nacjonalizmu. Nacjonalizm wyklucza, patriotyzm włącza. Nacjonalizm jest nienawiścią, patriotyzm jest miłością. Wszystkie wspomniane przez panią filmy, a także "Człowiek w żelaznej masce", są opowieściami o tym drugim - o pozytywnych wartościach, szacunku, honorze, gotowości do poświęceń.

W "Byliśmy żołnierzami"...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Brak okładki

Wydanie: 2669

Spis treści
Zamów abonament