Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Wolę kompromis od konfrontacji

13 lipca 2002 | Publicystyka, Opinie
źródło: Nieznane

Z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim rozmawiają Ewa Kluczkowska, Maciej Łukasiewicz i Jan Skórzyński

Wolę kompromis od konfrontacji

FOT. BARTŁOMIEJ ZBOROWSKI

Rz: Panie prezydencie, po dymisji Marka Belki jeden z dyplomatów Unii Europejskiej powiedział nam, że jeśli Polska koniecznie chciała znaleźć się na pierwszej stronie "Wall Street Journal", w chwili rezygnacji Marka Belki dopięła swego. Nie wie tylko, czy to pomoże nam wejść do Unii. Z kolei "Financial Times" napisał, że kryzys gospodarczy w Polsce może zagrozić samemu procesowi rozszerzenia, a nominacja Grzegorza Kołodki budzi poważny niepokój zachodnich inwestorów. Co pan na to?

PREZYDENT ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI: Te opinie są mocno przesadzone. Roszady w rządach to normalna praktyka na całym świecie. Niepokoić by się można, gdyby dłużej nie było ministra finansów. Ale jest już nowy minister, a trudny przecież budżet na rok bieżący realizowany jest lepiej, niż sądziliśmy. Założenia budżetu na następny rok zapewne nie satysfakcjonują wszystkich, ale dyscyplinują finanse publiczne.

Sytuacji w Polsce nie wolno określać mianem kryzysu gospodarczego. Trzymajmy się faktów: wzrost 1-procentowy nie jest spadkiem. Jeżeli uda się, przy utrzymaniu inflacji w ryzach, zrealizować plan Belki zakładający wzrost PKB w przyszłym...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Brak okładki

Wydanie: 2669

Spis treści
Zamów abonament