Krótko
Wojna o solaria
W lokalu przy ul. Łukowskiej wylano kwas masłowy. Właściciele nie zanotowali strat, jednak z powodu nieprzyjemnego zapachu musieli zamknąć lokal. W tym roku już dwa razy pod solariami wybuchały granaty. Tak było dwa tygodnie temu na ul. Grochowskiej oraz na początku lutego na ul. Łukowskiej. W styczniu do solarium na pl. Szembeka ktoś wrzucił koktajl Mołotowa, który spowodował pożar. - Te zamachy to efekt ostrej walki konkurencyjnej...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)