Taniec ostatniego tchnienia
Ma 64 lata, długie siwe włosy zawiązuje w kucyk i codziennie rano przebiega 5 kilometrów. Kilkanaście godzin przed spektaklem nie je, bo chce, żeby jego mięśnie były bardziej widoczne, a ponadto ordynuje sobie serię morderczych ćwiczeń fizycznych. Wszystko po to, by na scenie nie pojawił się Yoshimoto-tancerz, lecz Yoshimoto-człowiek. Człowiek butoh. ...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
