Fałszywy alarm bombowy
W niedzielę o godz. 4.30 25-letni Michał A. zadzwonił ze swojego telefonu komórkowego na policję i powiedział, że w klubie nocnym Tango and Cash podłożony jest ładunek wybuchowy. Kiedy mężczyzna został zatrzymany, przyznał, że alarm był fałszywy, nie było więc konieczności ewakuowania klubu. Michał A. tłumaczył, że chciał się zemścić, bo nie został wpuszczony do lokalu. Grozi mu do dwóch lat więzienia.
koz

![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)