Trzecia droga rozwoju
Krótka pamięć
Trzecia droga rozwoju
Spędziłem ostatnio kilka dni w ośrodku wczasowym na Mazurach, trzydzieści kilometrów od Olsztyna. Zwracają tam uwagę przepiękne lasy, pola i jeziora oraz głęboko zakorzenione pozostałości realnego socjalizmu.
Najchętniej pisałbym o przyrodzie, bowiem żadne południowe morza -- z wodą ciepłą i kleistą jak zupa, z kamienistymi plażami, przypominającymi patelnię, gdzie cień znaleźć można tylko pod parasolem, z bezchmurnym, rozpalonym niebem -- nie zastąpią tej mazurskiej krainy. Bóg miał najlepszy dzień, kiedy ją stworzył. Natomiast...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)