Irlandczycy uratowali Europę
Odrzucenie traktatu lizbońskiego to nic strasznego. Świat się nie zawali. Unia świetnie działa na podstawie traktatu nicejskiego, zresztą bardzo korzystnego dla Polski – twierdzi filozof społeczny
Gdyby przeprowadzono podobne referenda w innych krajach Unii, prawdopodobnie w wielu z nich wynik byłby podobny. Europejczycy, szczególnie z małych i średnich krajów, po prostu nie chcą traktatu lizbońskiego. Widzą, że zmienia on układ sił w Europie. Arogancja wielkich państw została ukarana, Angela Merkel poniosła dotkliwą porażkę.Niepokojący był już sam sposób, w jaki próbowano ten dokument wprowadzić. Gdy chodziło o konstytucję Unii, deklarowano, że o sprawie mają zadecydować wszyscy obywatele Europy. To jednak nie wyszło. Francuzi i Holendrzy zagłosowali bowiem przeciw. Ogłoszono wtedy, że traktat jest już martwy.
Poza publiczną kontrolą
Ale potem nagle okazało się (zdecydowali o tym głównie Niemcy), że wcale martwy nie jest. Tyle że postanowiono nie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

