Ofiary muzycznych dyktatorów
Angielscy następcy U2 nagrali płytę, która będzie przebojem roku. Ale rozczarowali. Nie musieli upraszczać stylistyki ani ulegać producentom
Niestety: światem muzyki rządzi niepodzielnie producencka mafia. Trzy szare eminencje – Rick Rubin, Timbaland i Brian Eno – dyktują warunki pracy w studiach nagraniowych, niszcząc osobowości największych artystów. Niedawno Madonna zaprosiła do współpracy dyktatora muzycznych mód dla nastolatek, czyli Timbalanda, i nagrała najgorszą płytę od lat. Brian Eno kursował ostatnio między studiami nagraniowymi U2 i Coldplay: zespołów, które ze sobą... rywalizują! „Viva la vida” pokazuje, że zdołał omotać Chrisa Martina i jego kolegów. Miejmy nadzieję, że Bono okaże się bardziej stanowczy i wyrzuci Eno za drzwi, zanim będzie za...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
