Spławiona stolica
Krótka pamięć
Spławiona stolica
Kraków jest wesoły, a Warszawa smutna. Czterysta lat minęło od dnia, gdy Zygmunt III Waza wyprawił z Krakowa do Warszawy pierwsze szkuty wypełnione dworskim dobytkiem. Pod Wawelem odbyły się z tej okazji uroczystości "spławienia stolicy". W warszawskich "planach obchodów czterechsetlecia stołeczności" spontanicznej inwencji krakowskiej przeciwstawia się oficjalność, a zabawie -- ceremonialną nudę.
Ale też kto i z czego ma się cieszyć w Warszawie? Warszawiacy, których przodkowie żyli tu jeszcze przed wojną, stanowią znikomą mniejszość mieszkańców...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)