Czas wielkich reklamacji
Na Francuskiej zrywają świeży asfalt. Na Stalowej – niedoróbki na tramwajowych torowiskach. Na budowie metra nic się nie dzieje.
W czasie kampanii ratusz chwalił się inwestycjami za 9 mld zł. Po wyborach wychodzą na jaw fuszerki.
– Na Stalowej jest jak za Gierka. Przecina się wstęgę, a później pracuje dalej – mówi Andrzej z Pragi-Północ. – Dźwięk szlifowanego metalu, smród palonego asfaltu. Od Inżynierskiej do Środkowej i z powrotem codziennie sunie żółta, spalinowa maszyna do szlifowania torów.
Stalowa: poprawki
Czytelnik opowiada, jak po Stalowej kursowały ciężarówki i ogrzewane butlami gazowymi maszyny z lepikiem. Przysłał też zdjęcia. A remont oficjalnie zakończył się na początku września. – Czy to reklamacja po spartaczeniu remontu torowiska? – pyta czytelnik.
Tramwajarze przyznają, że po ułożeniu na Stalowej nowych torów, zbudowaniu nietypowych,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

